Podejrzana sprawa

Zaczynam podejrzewać, że nasze maleństwo jest chłopczykiem. 

2 godziny temu wybrałam się z mamą do galerii handlowej na babskie zakupy (spódnice w rozmiarze 36/ 38 już nie pasują na moje rozrastające się w ekspresowym tempie 4 litery). Mój dzidziuś zaiste nie był zadowolony z takiego obroty sprawy, bo prawdopodobnie zaplanował sobie dzień na kanapie. Po odwiedzeniu 2 sklepów maluch zafundował mi mega zjazd, stałam akurat przy kasie , mama prawie musiała mnie zbierać z podłogi. Pani kasjerka też się ostro przejęła. No... i było emerdżensi w postaci słodkiego soku i karetka na sygnale w postaci taty z transportem pod blok. 

Cóż... mały powiedział "FOCH NA ZAKUPY. DOSYĆ MAMO! ZA DŁUGO!!!!!"  Jak zaplanował tak ma... mama z babcią zasiądą na kanapie i włączą sobie np. jakiś film :)

I co Wy na to?

23 komentarze:

  1. Hihihi :)))
    Tak,tak-feceta trzeba sobie wychować...i to od małego-okazuje się ;)))
    Moje "bąki" jakoś cierpliwie znosiły buszowanie po sklepach :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Nooo... tylko wiesz... kto kogo tu zaczyna wychowywać? :D

    OdpowiedzUsuń
  3. No nie wiem, mój lubi zakupy i w brzuchu też lubił:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ano Droga Anuszko-nic innego jak tylko Fasolinek owija sobie Ciebie wokół paluszka :PPP

    OdpowiedzUsuń
  5. wiem tylko jedno - dowiedziałam sie tego od teściowej siostry, jeśli twoja cera będzie w coraz lepszej kondycji ..to bardzo prawdopodobne (w 80%) że to będzie chłopczyk. Nie chciałam jej uwierzyć ale zawsze trafiała w dziesiątkę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimowyluty 24, 2012

    Tylko na chwilę Cię Pan Ś.zostawił... ehhh z oka Cię spuścić nie można:P
    A.B.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiele kobiet też zakupów nie znosi- ciocia Zezuzulla:D Także możliwe, że i Dziewczynka w brzuchowym domu mieszka:D
    Ps. mówisz, że Dzidź wie czego chce i pokazuje to całym sobą? Charakterny, charakterny:D

    OdpowiedzUsuń
  8. no, nie czas na zakupy! do domu, do domu! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Aggi - moja cera nie jest w najlepszym ale też w sumie w nie najgorszym stanie :) więc trudno powiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  10. moja cera była doskonała i urodziłam córkę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. zapraszam na bloga http://poczeka-jka.blogspot.com/ można znaleźć coś dla mamy i maluszka, tam na pewno dzidziuś da się zrelaksować:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Anonimowyluty 26, 2012

    O rany. To miałaś przygodę :(
    Dobrze, że Mama była z Tobą.
    Natka

    OdpowiedzUsuń
  13. Nateczko to ostatnio bardzo często mi się zdarza. Czasem niestety siłą rzeczy jestem w takich syt. sama i tez muszę sobie radzić :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Magda.Mała.Miluty 27, 2012

    Mój maluszek (już wiem, że to chłopak) nie za bardzo lubił chodzić ze mną do pracy :D podobną sytuację miałam w biurze :) około 10 tygodnia ciąży!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Anonimowyluty 27, 2012

    Ale czemu tak Ci się dzieje?
    Cukier Ci spada?
    Natka

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam niskie cisnienie. Poza tym w pierwszej połowie ciązy to ponoc zupełanie normalne. Wyniki mam bardzo dobre.

    OdpowiedzUsuń
  17. Anonimowyluty 27, 2012

    Aha.
    Dobrze, że potrafisz sobie jakoś z tym radzić i nie panikujesz :)
    My w tym tygodniu robimy badania (toxo, różyczka, krzepliwość).
    Łykam kwas.
    Niech się dzieje wola Nieba :D
    Natka

    OdpowiedzUsuń
  18. A czemu mam panikować. W ciązy takie rzeczy siędzieją z organizmem, że jakbym miała panikowac to dawno bym się wykończyła. Tylko spokój Natka. Bez przesady.

    OdpowiedzUsuń
  19. Anonimowyluty 27, 2012

    Ja nigdy nie zemdlałam, więc domyślam się, że mogłabym po ocknięciu się nieco zdziwić ;)
    Natka

    OdpowiedzUsuń
  20. Uuuuu kochana. Ja w okresie dojrzewania co chwila leżałam na chodniku. :) Tak że teraz nie jestem zdziwiona. A no i na szczeście teraz jeszcze nie zdarzyło mi sie zemndlec tak, że trzeba było mnie cucic.

    OdpowiedzUsuń